Filiżanka przyjemności, która postawi Cię na nogi!

Mówi się, że to my, kobiety spotykamy się na ploty przy kawie. Okazuje się to faktem autentycznym. Wręcz udowodnionym badaniami! Mężczyźni natomiast zajadają się czekoladą. Zastanawiacie się zapewne co wspólnego ma kawa i czekolada? Tak, Tak wiem, że obie mają obłędny smak. Nie na tym jednak chcę się skupić w dzisiejszym poście. Chciałabym opowiedzieć Wam o kofeinie – cudownym napoju, który uwodzi nasze zmysły.

coffee-690422_1280
Kofeina jest substancją chemiczną (alkaloidem), która występuje naturalnie w liściach, ziarnach i owocach co najmniej 63 gatunków roślin na całym świecie:

  • Nasiona krzewu kawowego (Coffea Arabia);
  • Liście krzewu herbacianego (Camelia sinesis);
  • Liście ostrokrzewu paragwajskiego Mate (Ilex paraguainesis);
  • Nasionach drzewa kakaowego (Theobroma cacao);
  • Liany brazylijskiej paulinia gwarana (Paulinia guarana);
  • Zarodkach nasion (orzeszków) coli (Cola vera).

W formie skoncentrowanej występuje pod postacią białego lub białawego krystalicznego proszku o gorzkim smaku.

W kawie parzonej zawartość kofeiny różni się w zależności od sposobu przygotowania, preferowanej mocy napoju, marki produktu oraz gatunku kawy. Przykładowo w Robusta zawartość kofeiny jest dwukrotnie wyższa niż w Arabica i równa się 150 ml.

tabela

Kofeina wchłania się szybko i całkowicie z przewodu pokarmowego. Jej podwyższony poziom pojawia się w krwi po ok. 15-45 minut od spożycia, natomiast maksymalne stężenie występuje po czasie 40 minut – 1 godzinie. Stężenie kofeiny we krwi zmniejsza się o 50-75% w ciągu 3-6 godzin od spożycia, a jej biologiczny okres półtrwania mieści się w zakresie 2,5 – 4,5 godziny. Kofeina rozmieszcza się w organizmie w poszczególnych tkankach proporcjonalnie do ich uwodnienia. Przechodzi przez barierę krew-mózg i wszystkie błony komórkowe w organizmie. W kolejnym etapie jej przemiany zachodzą w wątrobie i skutkują powstaniem trzech metabolitów: paraksantyny, teofiliny i teobrominy. Na końcu wydalana jest z moczem w postaci niezmienionej (3-10%) jako pochodne kwasu mocznikowego i ksantyny.

Działanie kofeiny opiera się na kilku mechanizmach – część z nich zależna jest od przyjętej dawki. Kofeina jest antagonistą receptorów, adenozyny – mechanizm działania polega na blokadzie receptorów adenozyny. Adenozyna jest nukleozydem o dużej aktywności biologicznej. Poprzez specyficzne receptory zlokalizowane na powierzchni komórek wywiera wpływ na układ sercowo-naczyniowy, moczowo płciowy immunologiczny, oddechowy i nerwowy. Zwiększa ona również przepływ krwi w mięśniu sercowym (przez naczynia wieńcowe), w mięśniach szkieletowych; ogranicza aktywność neuronów przez zmniejszenie ilości neuroprzekaźników pobudzających.

Kofeina, jako antagonista receptorów adenozyny wpływa na: sen i pobudzenie organizmu; powoduje przyspieszenie akcji serca; rozszerzenie naczyń krwionośnych; zwiększenie lipolizy; zwiększenie uwalniania neuroprzekaźników; zwiększenie aktywności dopaminy; skurcz mięśni naczyń krwionośnych; aktywuje kinazę fosforylazy, co prowadzi do rozkładu glikogenu i utworzenia aktywnego kwasu glukuronowego. Kofeina poprzez wspomniany mechanizm degraduje glikogen i lipidy, dostarczając energii komórkom.

Kofeina posiada właściwości pobudzające układ nerwowy, niweluje uczucie zmęczenia i senność, przedłuża wydolność umysłową i psychiczną oraz podtrzymuje stan czuwania. Warto zachować umiarkowane spożycie kofeiny (poniżej 300 mg na dzień).

coffee-690054_1280Jeśli kochasz kawę i pijesz ją filiżankami, musisz zachować ostrożność. Kofeiną w nadmiarze prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji: nadmierną pobudliwość, bóle głowy, problemy gastryczne, bezsenność oraz arytmie. Ja w swoim krótkim życiu dość rzadko raczyłam się tym aromatycznym napojem. Wynika to głównie z faktu, iż jestem „niskociśnieniowcem” więc kawa działa na mnie jak środek nasenny. Moja przygoda z kawą rozpoczęła się w czasach liceum. Wtedy to miewałam okresy wzmożonej nauki, a kawa wydawała się łatwym rozwiązaniem. Możecie sobie wyobrazić jakież było moje zdziwienie, kiedy to zasypiałam na książką zamiast uczyć się do rana. Początkowo wydawało mi się, że dawka jaką sobie serwuję jest zbyt mała. Parzyłam mocniejszą kawę. Niestety efekt był jeszcze gorszy. Stawałam się nadpobudliwa. Okropne doświadczenie…nogi same drgały mi pod kołdrą J Bardzo szybko przekonałam się, że na mnie ta metoda nie działa.

Sposób parzenia kawy jest różnorodny. Podobnie jest z dodatkami. Jedni wolą z mlekiem, inni z miodem, a jeszcze inni dodają aromatyczne olejki I przyprawy. Tak naprawdę każda filiżanka różni się od poprzedniej. Wydajność ekstrakcji kofeiny z kawy do naparu wynosi 75–100% (5). W raz ze w zrostem czasu parzenia, wzrasta ilość kofeiny w naparze. Z uwagi na tak wiele czynników, zawartość kofeiny w filiżance kawy różni się, nawet jeśli przygotowywana jest przez tę samą osobę, taką samą metodą każdego dnia. Oczywiście nie możemy zapomnieć o dodatkach. Ja osobiście nie wyobrażam sobie delektowania się małą czarną bez ciasteczek lub ciasta czekoladowego. Czysta rozkosz!

A Ty jaką kawę lubisz? Czy zapach słodkiej kawy budzi Cię o poranku? A może bierze udział w Twoich spotkaniach towarzyskich?


Źródło:

  1. Erica R Goldstein i wsp.: International society of sports nutrition positionstand: caffeine and performance. Journal of the International Society of Sports Nutrition 2010
  2. Bojarowicz, M. Przygoda Kofeina. Cz. I. Powszechność stosowania kofeiny oraz jej działanie na organizm. Probl Hig Epidemiol 2012, 93(1): 8-13
  3. Wójtowicz-Chomicz i wsp.: Analiza rozpowszechnienia spożywania kofeiny wśród młodzieży akademickiej. Family Medicine & Primary Care Review 2014; 16, 3: 302–304
  4. Grdeń, Receptory adenozynowe w tkankach szczura z cukrzycą indukowaną podaniem streptozotocyny, http://pbc.gda.pl
  5. Jarosz i wsp.: Zawartość kofeiny w produktach spożywczych. BROMAT. CHEM. TOKSYKOL. – XLII, 2009, 3, str. 776 – 781
Reklamy

3 thoughts on “Filiżanka przyjemności, która postawi Cię na nogi!

  1. Sylwia B pisze:

    Ja długo nie piłam kawy w ogóle, nie smakowała mi. Dopiero w pracy chodząc towarzysko do kuchni nauczyłam się, przyzwyczaiłam do jej smaku. NA ogół piję rozpuszczalną z mlekiem i cukrem.

    Polubienie

  2. monikasternik pisze:

    Bardzo ciekawy post. Uwielbiam kawę, ale nigdy nie zgłębiałam tego tematu. Dziś dowiedziałam się kilku nowych rzeczy 🙂

    Ja najczęściej piję espresso z podwójnym mlekiem (to w domu), ale tak naprawdę jestem w stanie wypić każdą kawę.

    Tylko raz zdarzyło mi się oddać kawę koleżance. To było w Nepalu, 5 rano, dworzec, mamy zaraz ruszać na kilkutygodniowy trek w Himalajach. Uliczny sprzedawca zaoferował nam kawę. My ochoczo przyjęłyśmy. Sprzedawca bierze kubek, nalewa do niego z termosu przygotowaną już wcześniej herbatę z mlekiem, miesza, dosypuje dwie łyżeczki kawy rozpuszczalnej, miesza i voila! Kawa z mlekiem i herbatą wyraźnym dodatkiem orientalnych przypraw. Bezcenne…Ale niepijalne hehe

    Polubienie

    • Dietetyka Dla Zdrowia pisze:

      Ostatnio na uczelni miałam przyjemność wygłaszać prezentacje o kuchni indyjskiej. Ich zwyczaje są tak inne od naszych. I ten kult żywności…coś pięknego. 🙂 Mają tam swoje sposomy na smak i sposób podawania kawy po posiłku. U nas kawa uważana jest jako coś pospolitego, aczkolwiek zapach i smak jest obłędny 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s